Muzyka, która łączy ludzi i góry
Zespół „Byle do góry” to nie tylko nazwa – to filozofia życia, którą jego członkowie starają się realizować każdego dnia. W rozmowie z „Śremskim Wywiadem” Jerzy „Jurek” Hołownia opowiada o tym, co dla niego znaczy „byle do góry”, jak muzyka łączy ludzi oraz dlaczego warto wybrać się na ich koncert w Śremie.
„Byle do góry” – rozwój i przekraczanie siebie
Dla Jerzego Hołowni hasło „byle do góry” od zawsze ma pozytywny wydźwięk. Jak podkreśla, oznacza ono rozwój, podnoszenie własnego poziomu i dążenie do czegoś lepszego. – W każdym aspekcie życia można iść w górę albo w dół, a my zdecydowanie wolimy ten pierwszy kierunek – mówi. Nazwa ma też dosłowne źródło – góry, które są bliskie członkom zespołu. Łączą się tu dwa znaczenia: rzeczywiste wędrowanie pod górę i symboliczne, życiowe.
Muzyka daje spotkania z ludźmi
Zespół nie gra typowo zawodowo, ale muzyka daje mu coś, czego nie daje praca zawodowa – możliwość spotkania z ludźmi wrażliwymi na podobne wartości. – Kiedy jedziemy na koncert, nie musimy szukać grupy ludzi podobnych do nas. Oni po prostu przychodzą – opowiada Hołownia. Łączy ich muzyka, ale często także sposób patrzenia na świat, wrażliwość i stosunek do przyrody. To rodzaj wspólnoty, czasami wręcz duchowej. Zespół ceni sobie również to, że publiczność rośnie – ktoś przychodzi pierwszy raz, później wraca i przyprowadza znajomych.
Góry i ich muzyka
Zapytany o to, jak brzmiałyby Bieszczady, Tatry czy Karkonosze, Hołownia zwraca uwagę na różnorodność gór. Wspomina trasę, którą przeszedł z synem od Bieszczad aż po Karkonosze. Na niektórych odcinkach byli praktycznie sami, a muzyką stawały się cisza, przyroda i wiatr. W bardziej popularnych miejscach, jak Babia Góra, Pilsko, Śnieżka czy Szrenica, ludzi było znacznie więcej. – Dokładnie tak samo wyobrażam sobie muzykę gór – mówi. Bieszczady kojarzą mu się ze Starym Dobrym Małżeństwem, Wolną Grupą Bukowina czy twórczością Wierzbickiego. W repertuarze zespołu znajdują się także teksty Włodzimierza Wysockiego i Aleksandry Bacińskiej.
Koncert w Śremie – autentyczność i emocje
Hołownia zachęca do przyjścia na koncert w Śremie, podkreślając, że zespół nie koncertuje często, bo jego członkowie mieszkają w różnych częściach Polski i mają swoje zawodowe obowiązki. Każdy występ ma więc wyjątkowy charakter. – Mamy w repertuarze bardzo dobre teksty, których warto słuchać uważnie – mówi. Utwory są melancholijne i refleksyjne, ale też ekspresyjne. – Nie chcielibyśmy, żeby był to koncert wyłącznie do spokojnego siedzenia i słuchania. Znajdzie się miejsce na wzruszenie, refleksję, ale również na radość i potupanie nóżką – dodaje. Piosenki opowiadają o relacjach, przyjaźni, zaufaniu i codziennych doświadczeniach, zawsze osadzonych w górskim kontekście.
„Byle do góry” oznacza rozwój, podnoszenie własnego poziomu, próbę przekraczania siebie i dążenia do czegoś lepszego. – Jerzy Hołownia dla „Śremskiego Wywiadu”
Koncert zespołu „Byle do góry” odbędzie się w czwartek, 24 września 2026 o godz. 19:00 w kinoteatrze „Słonko” w Śremie. Bilety w cenie 55 złotych dostępne są w kasie kina, Biurze Obsługi Klienta ŚOK oraz online w serwisie Bilety24.
Źródło: Śremski Wywiad
Fot. m.facebook.com
