Trwający remont mostu im. Daniela Kęszyckiego w Śremie budzi wiele pytań wśród kierowców. Jednym z najczęściej powtarzanych jest kwestia braku ruchu wahadłowego, który umożliwiłby przejazd w obu kierunkach. W opublikowanym przez Gminę Śrem nagraniu burmistrz Grzegorz Wiśniewski wyjaśnia, dlaczego przyjęto taką, a nie inną organizację ruchu.
Jak podkreśla burmistrz, decyzja nie dotyczyła tylko samej przeprawy, ale całego układu komunikacyjnego w jej otoczeniu. Kluczowym problemem są sąsiadujące z mostem ronda i skrzyżowania. Wprowadzenie ruchu wahadłowego oznaczałoby konieczność okresowego zatrzymywania pojazdów. Przy dużym natężeniu ruchu tworzące się kolejki mogłyby szybko sięgać kolejnych skrzyżowań i rond, powodując ich blokowanie i jeszcze większe utrudnienia.
Burmistrz zwraca również uwagę na kwestię służb ratunkowych. Zarówno pogotowie, jak i policja oraz inne służby znajdują się po drugiej stronie Warty. Wprowadzenie ruchu wahadłowego mogłoby więc znacząco utrudnić lub opóźnić ich przejazd przez most w sytuacji, gdy liczy się każda minuta.
Obecnie przez most możliwy jest przejazd w jednym kierunku – od strony Leszna w kierunku Poznania. Kierowcy jadący w przeciwnym kierunku muszą korzystać z wyznaczonego objazdu przez obwodnicę i ul. Gostyńską.
Remont mostu to inwestycja, która ma na celu poprawę stanu technicznego przeprawy i bezpieczeństwa jej użytkowników. Mimo utrudnień, władze gminy zapewniają, że organizacja ruchu została przemyślana tak, aby zminimalizować negatywne skutki dla mieszkańców i podróżnych.
Źródło: Śremski Wywiad
Fot. m.facebook.com

